Józef Wolski
Józef Wolski, syn Tytusa i Pauliny z Derdelewiczów, wnuk powstańca z 1863 r., urodził się w 1903 r. w Hordjówce na Wołyniu (na obszarze, który znalazł się w ZSSR po odzyskaniu przez Polskę niepodległości)., w rodzinie zubożałej wskutek całkowitej konfiskaty mienia przez władze carskie w 1864 r. Uczęszczał do szkół w Połonnem w latach 1912–1918, będąc świadkiem - z tamtej perspektywy - wydarzeń wojennych i rewolucji. Sekretarz Sądu Pokoju władz polskich w Połonnem w 1919 r., jako 17-letni chłopiec, wstąpił na ochotnika do Wojska Polskiego w czasie jego odwrotu w 1920 r. i do końca tego roku. był w służbie czynnej w stopniu szeregowca. Przydzielony do 1. Syberyjskiego Pułku Piechoty, uczestniczył w bitwie o Warszawę na linii Wkry, został ranny 14 sierpnia pod Borkowem. Leczony był następnie w szpitalu w Modlinie. W ramach demobilizacji został bezterminowo urlopowany z 63 pp. Po udaniu się do rodziny na rosyjskim Wołyniu, na stałe wrócił do Polski w 1924 r., wstępując jako szeregowiec do 61 pp.
Ukończył pułkową szkołę podoficerską z pierwszą lokatą wiosną 1927 r. i szkołę dla podoficerów zawodowych w Grudziądzu, też z pierwszą lokatą. W latach 1927–1930 uczęszczał do Szkoły Oficerskiej w Bydgoszczy, którą ukończył z pierwszą lokatą i w stopniu podporucznika, odznaczony tzw. złotą szablą przez prezydenta Mościckiego. Jako prymus wybrał służbę w 32 pp, stacjonującym w Modlinie, gdzie uczył w podchorążówce, dostał nominację na porucznika i pełnił funkcję oficera oświatowego pułku. Maturę uzyskał jako ekstern w Warszawie w 1934 r. zamierzając wstąpić do Wyższej Szkoły Wojennej. Wobec przekroczonej granicy wieku (o dwa dni!) nie został przyjęty, mimo pozytywnej opinii kwalifikującego: Osiągnął maturę i przygotował się do W.S.Woj. Specjalnie interesuje się studiami psychologicznymi. Określenie przydatności służbowej: przede wszystkim jako dowódca, a następnie wychowawca i naukowiec. Może być użyty do służby w sztabie. Fanatyzm pracy i czynu i oddanie się służbie wyróżniają go spośród innych (ppłk. Mniszek, Warszawa czerwiec 1936 r., wg CAW).
Na własną prośbę uzyskał przeniesienie do Lwowa i objął rolę wychowawcy w Korpusie Kadetów J. Piłsudskiego w latach 1935-1936, prowadząc m. in. klasę maturalną 1935-1936 r. Jednocześnie podjął studia na Uniwersytecie Jana Kazimierza na Wydziale Filozofii w zakresie psychologii, uzyskując dyplom z najwyższą oceną i tytuł magistra w czerwcu 1939 r. Następnie otrzymał promocję na kapitana piechoty, po kursie w Rembertowie, na którym był starostą i podjął służbę w 19 pp we Lwowie. W marcu 1939 r., przeniesiony do KOP w Sarnach do batalionu cekaemów, pracował przy umocnieniach OUS na granicy z ZSSR, skąd w sierpniu 1939 r. otrzymał dowództwo pierwszej kompanii w samodzielnym batalionie cekaemów dowodzonym przez ppłk. Pfeiffera (okupacyjny „Radwan”) na umocnieniach w Mikołowie na Śląsku, na granicy niemieckiej.
W ramach armii „Kraków”, w Grupie Operacyjnej gen. Sadowskiego, przeszedł cały szlak bojowy – do ostatniej bitwy pod Tomaszowem Lubelskim 20 września 1939 r. (razem z brygadą motorową płk. Roweckiego), kiedy oddziały zostały rozwiązane, a oficerowie zwolnieni z przysięgi. Dwukrotnie ranny (pod Opatowcem i pod Biłgorajem) dowodził swoją kompanią do ostatniego dnia walki. Uniknął niewoli i przedostał się do Warszawy 12 października 1939 r.
Podjął pracę w konspiracji wojskowej w połowie listopada 1939 r. po sprowadzeniu żony z synem ze strefy zajętej przez Sowietów. Legitymował się własnym nazwiskiem, lecz przyjął jako swoje – imię syna „Jacek”, i tak figurował w niemieckich dowodach, stąd też błędne przeświadczenie, że tak brzmiał jego pseudonim.
Żonaty z pruszkowianką Genowefą Możdżeńską , po krótkim pobycie w Pruszkowie (gdzie wg dr. Śliwickiego był dowódcą tworzącej się kadry pułku TAP), zamieszkał przy ul. Chmielnej w Warszawie, gdzie 20 września 1941 r. został aresztowany. Strefą jego działania był obszar rzeszowszczyzny na kierunku Lwowa. Doskonale zakonspirowany – do dziś nie został rozpoznany żaden z jego pseudonimów wojennych. W konspiracji pruszkowskiej pozostał w ścisłym związku z Aleksandrem Żytkiewiczem. Był najprawdopodobniej jednym z pierwszych organizatorów „Wachlarza” (o czym wspominał dr Z. Śliwicki). Warsztat zabawkarski przy ul. Siennickiej w Warszawie, który organizował z pomocą Aleksandra Żytkiewicza i prowadził razem z żoną, stał się wkrótce w istocie, po aresztowaniu Wolskiego, bazą szkoleniową „Wachlarza”. Więziony i torturowany na Pawiaku współpracował z zewnętrzną komórką ZWZ-AK. Wg dr. Śliwickiego, lekarza-więźnia na Pawiaku, nikogo nie wydał, jego spokój i opanowanie zjednywały mu duże uznanie wśród współwięźniów. Od dawna poszukiwany, uległ zdekonspirowaniu przez Abwehrę i Gestapo najprawdopodobniej dopiero w pierwszych dniach lutego 1941 r. Został rozstrzelany w zbiorowej egzekucji w Magdalence 28 maja 1942 r. razem z 223 więźniami. Wg niektórych danych, wraz z kilkoma oficerami był autorem ostatniego bohaterskiego zrywu, w wyniku którego zginęli oni w walce, wg innych – wznosił okrzyki: „Niech żyje Polska”, aby dać świadectwo niezłomności polskiego ducha. Po przeprowadzonej w 1946 roku przez Polski Czerwony Krzyż (z udziałem jego szwagra Stefana Wasiaka) ekshumacji więźniów Pawiaka rozstrzelanych w Magdalence został pochowany w grobie rodzinnym w Pruszkowie.
Józef Wolski jest autorem licznych rysunków (eksponowanych w Muzeum Pawiaka) przedstawiających współwięźniów, z którymi mógł się kontaktować, będąc funkcyjnym w szpitalu więziennym. Jest to dokumentacja, która w zbiorczym rysunku, powstałym z okazji pawiackiej wigilii 1940 r., pozwala weryfikować dane (dotyczące okresu pobytu niektórych osób więzionych na Pawiaku) dotychczas uznawane za bezsporne. Wśród portretowanych są m. in. płk Władysław Surmacki, Jędrzej Cierniak, Jerzy Hagmajer, Władysław Studnicki, Wierusz-Kowalski i in.